Powiesc obyczajowa z cechami groteski. Jej akcja dzieje sie w miescinie nad Odra przy granicy z Niemcami, skad ucieka kazdy, kto ma dokad uciec. W dawnej fabryce garnków Holendrzy robia narzedzia chirurgiczne. Koszary po zlikwidowanej jednostce wojskowej niszczeja. Tak samo budynek, w którym bylo kino. Spóldzielnia zaopatrzenia i zbytu rozpadla sie, ale pozostal zarzad, który utrzymuje sie z oplat dzierzawców sklepów. Zmienili sie patroni ulic, szkoly, przedszkola, biblioteki. Cmentarz czerwonoarmistów stal sie parkiem, w którym stanal rdzewiejacy pomnik Stulecia.
Do takiego miasteczka po rozwodzie wraca Pawel, zeby kierowac oddzialem tygodnika „Wiesci Lubuskie". Pawel podrzuca pomysly, jak zmienic miescine, z czego nie cieszy sie burmistrz, bo to oznacza prace i starania o pieniadze, a jemu odpowiada to, co jest.